Profil na forum:
Posty dawid2601 (230):
-
@Nostar Dragon Age oferuje bliźniacze mechaniki, bo to seria tych samych twórców. Tylko w DA im dalej, tym gorzej to wypada. Jednak upływ lat i zmiana protagonistów na przestrzeni serii zabija to coś. Swoją drogą — czemu ogranie DA nie wchodzi w grę? Wszystkie gry z serii Dragon Age są na PS, sam głównie tam je ogrywałem.
2 -
Znaczy, skończyłem już pierwsze przejście. Obejrzałem też pozostałe zakończenia. Może w przyszłości sam je ogarnę, ale na razie muszę odpocząć. Jeśli chodzi o klimat i fabułę, to tej grze w żadnym razie nie brakuje “silent hillowego” ciężaru i wszystkiego wokół. To jest jeden z niewielu przypadków, gdy uważam, iż gra lepiej by wypadła jako film albo najlepiej mini serial.
2 -
@kenny2612 Cronos jest u mnie jedną z priorytetowych pozycji do nadrobienia :)
A co do SH... Ogólnie — stety lub niestety — ja już znam zakończenie. Z jednej strony się cieszę, bo dokładnie wiem, czego się spodziewać, a gdybym nie wiedział i dostał to wyjaśnienie, to raczej bym się rozczarował. Ogólnie to ja mam podejrzenie graniczące z pewnością, iż ta gra początkowo wcale nie miała należeć do serii Silent Hill. Ktoś chyba po prostu zwietrzył lepszy hajs na znanej marce, bo łatwiej było wyjść z tym na rynek zachodni.
0 -
Odpaliłem wreszcie Silent Hill f. Jestem fanem serii od wielu lat. Pierwsze materiały (głównie trailery) mnie niemal zachwyciły. Później jednak zacząłem niepokoić się kierunkiem, gdy pojawiły się fragmenty rozgrywki. Póki co nabiłem pięć godzin i mam tak ambiwalentne uczucia, że aż ciężko mi to opisać. Gameplay nie podoba mi się na praktycznie żadnej płaszczyźnie, ale klimat robi robotę.
1 -
Dziś planuję ruszyć Slay The Princess. Zrobię też obczajkę, jak ktoś bardziej ogarnięty w temacie wykorzystuje silnik Ren'Py, bo hobbistycznie zacząłem klepać na nim swoją gierkę 😅
2 -
@kenny2612 Przeczytałeś cokolwiek z tego, co napisałem ja albo Konewko? Póki co ścianą jesteś Ty. Ignorujesz kompletnie każdą merytoryczną uwagę, odnosisz się do rzeczy, które nie padły, próbujesz odbijać piłeczkę, zarzucając komuś coś, co sam robisz, najpierw piszesz o opiniach “wielu ludzi”, a za chwilę mówisz, że interesuje Cię Twoja opinia, używasz pasywno-agresywnego tonu i ostatecznie lecisz ad personam. Litości.
3 -
Jak wyżej, bo nie chciało przejść razem :v
(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)
3 -
Clair Obscur: Expedition 33 — generator taper.
(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)
3 -
@dominika.l To akurat jest oczywiste. Jeśli zagrało się tylko jeden raz, to praktycznie nie zna się tej gry, chyba że nadrobisz na necie, oglądając gameplaye, choć dla mnie to zupełnie nie to samo, no ale jest to zapewne mocno subiektywne. Dalej dochodzi kwestia zebrania dzienników, bo te należące do kluczowych postaci (rodzina Dessendre, Julie) wprowadzają bardzo dużo do fabuły. To samo dotyczy pobocznych aktywności, ponieważ lore związane z Simonem i Cleą jest przepotężne.
Dalej — tutaj obowiązkowo należy zapoznać się z tekstami utworów ze ścieżki dźwiękowej. Serio, bez tego olbrzymi fragment emocji nie dociera do odbiorcy.
W całej grze jest natomiast tyle metafor i rzeczy do interpretacji, że moja — świętej pamięci — polonistka, zakochana w Mickiewiczu, najpewniej kiwałaby z uznaniem głową. No i wcale nie chodzi tu wyłącznie o Płótno, losy głównych postaci i rzeczy — jak sądzę — oczywiste, o ile nie pomijasz cutscenek. Gestale i Grandi — dziwne, zabawne stworki? Otóż wcale nie. Święta Rzeka? Axony? Masa małych rzeczy ma znacznie większe znaczenie, niż gra mówi to wprost.
O potencjalnej analizie psychologicznej kluczowych bohaterów nie ma chyba nawet sensu wspominać, bo to jest temat na obszerną pracę naukową. Bez cienia przesady, kto siedział choć przez jakiś czas blisko psychologii, ten wie.
Summa summarum — możesz sobie przejść grę raz i uznać, że w sumie to była ok, choć walka Ci się nie podobała, wybory dialogowe nie miały większego znaczenia, w postaciach nie można było rzeźbić własnego charakteru, a niektóre elementy były powtarzalne. Okej, jasne. Tylko w tym momencie oczekujesz od FIFY bycia dobrą samochodówką.
Ekspedycja 33 ma wady jako gra, szczególnie na płaszczyźnie gameplayu, ale walory wokół robią coś, co nie udało się zbyt wielu tytułom i właśnie przez to coś dla wielu stała się czymś więcej niż tylko grą.
3 -
@kenny2612 A masz jakieś dane liczbowe (nie masz), jak wielu tych ludzi jest? Akurat Twoja argumentacja brzmi jak coś w stylu “jak dla mnie nie jest wybitne, to znaczy, że ogólnie nie jest”, co w zestawieniu z Twoją definicją (obiektywnie błędną, szczególnie zważywszy na fakt, jak wiele jest podgatunków RPG, a często te mniej-RPG — według Twojej definicji — wytyczały szlaki) gier RPG brzmi średniawo.
Tak jeszcze dorzucając do tych “wielu ludzi” — EX33 ma najwyższą ocenę w historii w rankingu użytkowników Metacritic (9,6 na podstawie 23 tysięcy ocen). Nie jestem zatem przekonany co do ilości tych rabinów, o których wspomina Konewko.
2 -
@konewko Dokładnie tak. Przy KCD mam to samo. Całe życie gram w tytuły RPG, to mój topowy gatunek obok survival horroru, ale odpadłem krótko po dotarciu do pierwszego dużego miasta w głównej fabulce.
Edit: Ekspedycję ogrywam piąty raz, usprawiedliwiając się nowymi strojami i możliwością cykania screenów w trybie fotograficznym ;)
1 -
@dominika.l Zdecydowanie dopisana do listy również w moim przypadku. No i Halo na PS z pewnością także wypróbuję.
4 -
Można odkopać po trzech latach? Fajny temat, więc pewnie, że można ;)
Pierwsze próby w trybie fotograficzym. Oczywiście w Clair Obscur: Expedition 33.(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)
5 -
@andreo.spc Powodzenia w dalszej pracy!
4 -
Final Fantasy VII Rebirth leżał rok na półce i czekał. Po wymęczeniu Ekspedycji wreszcie się za niego zabrałem. Pomijam już fakt, że dobre trzy dni robiłem podchody do ostatniego rozdziału, wiedząc, co się wydarzy, ale poza traumatycznymi (XD) wspomnieniami wróciło także to cudeńko:
(Zaloguj się żeby zobaczyć filmy)
1