Profil na forum:
Posty dawid2601 (246):
-
Jeśli akurat będę miał czas we wskazanym terminie, to chętnie poklikam i dorzucę swoje trzy grosze.
1 -
@kryjab20 Akurat Saros fabułę ma. Ba, wręcz taką, która próbuje być ambitna. Po prostu nie dostajesz jej na talerzu (co normalnie jest dobre), ale ile można próbować odgrzewać to samo jako płot twist, to ja naprawdę nie wiem.
NIŻEJ PISZĘ NA GRANICY SPOJLERU
Ogólnie dostałem w twarz spojlerem, który okazał się fejkiem, gdy go zweryfikowałem, no ale poznałem przez to większość fabuły. Obejrzałem potem też zakończenia (są przynajmniej dwa).
Fabularnie widzę tu taką próbę stworzenia kosmicznego Silent Hill, ale po wyrzuceniu wszystkich Japończyków i z celem przypodobania się progresywnej ideologicznie części widowni.
Do Returnal nie mogłem się przekonać, choć chciałem, tutaj raczej odpuszczę próbę.
0 -
@NightShadow Final Fantasy VII to zawsze klasa, wiadomo. Sam długo się zbierałem, pamiętając, jak niegdyś uderzyły mnie pewne — dziś już legendarne w branży — wydarzenie z tej gry. Muszę przyznać, że gdy Cloud uniósł w tym momencie miecz, to prawie spadłem z fotela 😅
1 -
Raczej ciężko o uniwersalną prawdę warto/nie warto, ale ja na ten przykład wykreśliłem już Sarosa z listy gier do ognia i wątpię, bym w przyszłości jednak go tam wpisywał ponownie :v
W Baldura natomiast — zgodnie z oczekiwaniami — wbiłem się niesamowicie. Ponad 60 godzin na liczniku, a sporo jeszcze mam do zrobienia. Odblokowałem też to uczucie, które niegdyś towarzyszyło mi tak często w Dragon Age Origins: „o, w następnym przejście zrobię to tak!”. Wspaniała sprawa.
4 -
Kurczę, wiem, że trochę się spóźniłem, no ale to nie moja wina, że dystrybucja pudełkowa wyglądała tak, jak wyglądała... Baldurek trójeczka to złoto. Wróciłem sobie z gór, usiadłem wieczorem i siedziałem do czwartej, jak za pięknych czasów nastoletnich. Pierwszy raz od Ekspedycji 33 czuję, że coś mnie wciągnęło. Oczywiście spodziewałem się tego, aczkolwiek nadal się cieszę.
4 -
@kryjab20 Jeśli ktoś mówi, że jakikolwiek tytuł powtarza schemat z GoW czy The Last of Us, to raczej nie ma zbyt wiele mądrego do powiedzenia, biorąc pod uwagę fakt, iż wspomniane produkcje powieliły “schemat” — zakładam, że mówimy o rodzicielstwie lub też opiekuńczej relacji — od dziesiątek innych, które były wcześniej. Po prostu te dwie gry mocniej wbiły się do współczesnego, gamingowego mainstreamu.
Pragmatę mam nadzieję ograć jeszcze w tym roku, ale muszę zrobić kolejne przetasowanie w kupce wstydu, bo jutro do paczkomatu trafi Baldurek z europejskiej dystrybucji. Cóż, chyba lepiej późno niż wcale.
2 -
@dominika.l Początkowo mówiło się o 2026, ale wciąż nie ma oficjalnej, choćby przybliżonej daty premiery, więc pewności nie ma.
1 -
Ja akurat siedzę na urlopie i tak sobie rzuciłem okiem zupełnie losowo na jakieś fragmenty Pragmaty i jestem pewny, że się nie zawiodę.
Co do potencjalnej GOTY... GOTY to będzie Tides of Annihilation, niezależnie od tego, w którym roku wyjdzie.
Btw. Mass Effect topką wszechczasów.
2 -
Och, dorzucę może od siebie, w co sam aktualnie gram, bo postanowiłem na moment zupełnie zignorować olbrzymią kupkę wstydu i wrócić do tradycji — Skyrim, konkretnie DLC Dawnguard. Przechodzę po raz siedemnasty w swoim życiu, robię to chociaż raz w roku od pierwszego kontaktu. Seranka na zawsze w sercu 😅
3 -
;)
0 -
Poproszę o dodanie Life is Strange: Reunion.
//andreo.spc: Dodane: Life is Strange: Reunion (PS5) (XSX)
0 -
Brakuje Fatal Frame II Crimson Butterfly Remake.
//andreo.spc: Dodane: Fatal Frame II: Crimson Butterfly Remake (PS5) (XSX) (SWITCH)
0 -
Hm, no trochę tego się obawiałem, jak rzuciłem okiem na ten tytuł. Tylko dla mnie praktycznie każda duża gra to aktualnie red flag, bo zwyczajnie nie mam czasu i średnio chce mi się biegać po pytajnikach na mapie, aczkolwiek to już w pełni subiektywne.
1 -
@Franko MMO i RPG się nie wyklucza, często wręcz przeciwnie. Poza tym Kenny słusznie napisał “MMO single”, bo gra faktycznie rozmiarami wygląda trochę jak coś przygotowanego pod MMO, no ale nie ma się czemu dziwić, skoro robiło to studio, które zaistniało dzięki MMO RPG.
Swoją drogą jestem aż w szoku, jak bardzo zasiedziałem się w jaskini. Omijałem wszystkie wzmianki o Crimson Desert, bo kojarzyłem, że to projekt poboczny dla Black Desert Online i ma być właśnie MMO, które aktualnie w żadnym razie mnie nie interesują. Dosłownie kilka dni przed premierą zorientowałem się, że jest jednak inaczej. Niespodzianka, będzie trzeba się tym tytułem zainteresować. W swoim czasie :v
Zaskoczyło mnie również to, jak blisko jest już premiera Life is Strange Reunion. Koniecznie muszę wrzucić na priorytet Double Exposure, bo perspektywa ponownego ujrzenia Chloe to coś niesamowitego.
2 -
@Olifant Blair Witch na kilka fajnych momentów i przede wszystkim niezły klimat, choć według mnie nie urywa tylnej części ciała. Uważam jednak, że sama rozgrywka jest strasznie nudna. No a końcówka gry to jest po prostu kryminał. Przyznam szczerze, że niewiele gier tak mnie czymś zirytowało, jak finał Blair Witch, dlatego jest to gra, której nie ruszę ponownie nawet za dopłatą. Po przejściu tego tytułu wychodziłem z domu cały tydzień przez okno, żeby nie musieć otwierać drzwi. Kto grał, ten wie ;)
No ale całokształt nie jest taki tragiczny — dla mnie to przeciętniak, który miał niezły pomysł, ale z realizacją nie wyszło już zbyt kolorowe.
Co do Madison... Kurczę, mam niezwykle mieszane uczucia, jeśli idzie o ten tytuł. Rewelacyjna jest tutaj ścieżka audio, klimat robi robotę. Gameplay? Dla mnie fajny przez chwilę. Jasne, bardzo wiele dzieje się tutaj losowo, ale możliwości bohatera są ograniczone do tego stopnia, że jeśli jesteś nieco bardziej odporny na horrorki, to tak naprawdę chodzisz, robisz swoje i co jakiś czas przerywają Ci jump scare’y. No i Madison również cierpi na ten jeden element, który najzwyczajniej potrafi doprowadzić do szału — backtracking spowodowany fatalnym systemem ekwipunku.
Ogólnie jednak obie gry nie są zbyt długie, a i na promkach dorwać je można za cenę przystawki nad Bałtykiem, więc: :v
Duży plusk za wskazanie Tormented Souls. Bardzo mi siedziało, dwójka czeka na swoją kolej. Z nieco mniej znanych (i zdecydowanie niedoskonałych) tytułów można pochylić się też nad Remothered. Gierki nieco dziwne, miejscami również upierdliwe, ale mają w sobie to coś.
1