Profil na forum:

  • Postów: 237 Zadomowiony
    271
    Pochwał od użytkowników

Posty dawid2601 (237):

  • ;)

    0
  • Poproszę o dodanie Life is Strange: Reunion.


    //andreo.spc: Dodane: Life is Strange: Reunion (PS5) (XSX)

    0
  • Brakuje Fatal Frame II Crimson Butterfly Remake.


    //andreo.spc: Dodane: Fatal Frame II: Crimson Butterfly Remake (PS5) (XSX) (SWITCH)

    0
  • Hm, no trochę tego się obawiałem, jak rzuciłem okiem na ten tytuł. Tylko dla mnie praktycznie każda duża gra to aktualnie red flag, bo zwyczajnie nie mam czasu i średnio chce mi się biegać po pytajnikach na mapie, aczkolwiek to już w pełni subiektywne. 

    1
  • @Franko MMO i RPG się nie wyklucza, często wręcz przeciwnie. Poza tym Kenny słusznie napisał “MMO single”, bo gra faktycznie rozmiarami wygląda trochę jak coś przygotowanego pod MMO, no ale nie ma się czemu dziwić, skoro robiło to studio, które zaistniało dzięki MMO RPG. 


    Swoją drogą jestem aż w szoku, jak bardzo zasiedziałem się w jaskini. Omijałem wszystkie wzmianki o Crimson Desert, bo kojarzyłem, że to projekt poboczny dla Black Desert Online i ma być właśnie MMO, które aktualnie w żadnym razie mnie nie interesują. Dosłownie kilka dni przed premierą zorientowałem się, że jest jednak inaczej. Niespodzianka, będzie trzeba się tym tytułem zainteresować. W swoim czasie :v


    Zaskoczyło mnie również to, jak blisko jest już premiera Life is Strange Reunion. Koniecznie muszę wrzucić na priorytet Double Exposure, bo perspektywa ponownego ujrzenia Chloe to coś niesamowitego.

    2
  • @Olifant Blair Witch na kilka fajnych momentów i przede wszystkim niezły klimat, choć według mnie nie urywa tylnej części ciała. Uważam jednak, że sama rozgrywka jest strasznie nudna. No a końcówka gry to jest po prostu kryminał. Przyznam szczerze, że niewiele gier tak mnie czymś zirytowało, jak finał Blair Witch, dlatego jest to gra, której nie ruszę ponownie nawet za dopłatą. Po przejściu tego tytułu wychodziłem z domu cały tydzień przez okno, żeby nie musieć otwierać drzwi. Kto grał, ten wie ;)

    No ale całokształt nie jest taki tragiczny — dla mnie to przeciętniak, który miał niezły pomysł, ale z realizacją nie wyszło już zbyt kolorowe.


    Co do Madison... Kurczę, mam niezwykle mieszane uczucia, jeśli idzie o ten tytuł. Rewelacyjna jest tutaj ścieżka audio, klimat robi robotę. Gameplay? Dla mnie fajny przez chwilę. Jasne, bardzo wiele dzieje się tutaj losowo, ale możliwości bohatera są ograniczone do tego stopnia, że jeśli jesteś nieco bardziej odporny na horrorki, to tak naprawdę chodzisz, robisz swoje i co jakiś czas przerywają Ci jump scare’y. No i Madison również cierpi na ten jeden element, który najzwyczajniej potrafi doprowadzić do szału — backtracking spowodowany fatalnym systemem ekwipunku. 


    Ogólnie jednak obie gry nie są zbyt długie, a i na promkach dorwać je można za cenę przystawki nad Bałtykiem, więc: :v


    Duży plusk za wskazanie Tormented Souls. Bardzo mi siedziało, dwójka czeka na swoją kolej. Z nieco mniej znanych (i zdecydowanie niedoskonałych) tytułów można pochylić się też nad Remothered. Gierki nieco dziwne, miejscami również upierdliwe, ale mają w sobie to coś.


    1
  • Co do pełnej historii Leona — no nie, brakuje jeszcze filmów i serialu, gdzie Leon gra pierwsze skrzypce, pomijając gierki niekanoniczne dla głównej historii.


    Jeśli natomiast chodzi o RE6, to ja jednak wychodzę z votum separatum, również jako wieloletni fan. Sam zdecydowanie preferuję szóstkę ponad piątkę. Szóstka po prostu idzie w klimat akcyjniaka, któremu bliżej do popisów Alice z późniejszych części aktorskiego RE, niźli początkom serii. Jeśli podejdziesz do szóstki, chcąc elementów survival horroru, zagadek i kombinowania, jak w RE2, to tak, może się odbijesz, bo to zupełnie inny gatunek gry. 


    Ja jako miłośnik grozy (tzn. gracz, czytelnik i pisarz-amator) też nie do końca jaram się siódemką. Jasne, miała klimat i dobre momenty, ale chwilami była dla mnie zbyt przerysowana i ciężko było mi przez to w pełni wejść w historię, by realnie się czegoś tam bać. Według mnie znacznie lepiej poradziło sobie z tym Village — czy raczej fragment z moją ukochaną Donną Beneviento. Ubóstwiam, chylę czoła. I nie, nie mówię, że jest gorsza od szóstki, niczego też obiektywnie jej nie ujmuję — to jedynie taki osobisty strzał, skoro już załadowaliście rewolwer.


    Obcy również jest serią, którą mam głęboko w serduszku i muszę przyznać, że Izolacja to niezła gra. Na pewno warto się nią zainteresować, jeśli uniwersum czy szeroko pojęta groza kogoś interesuje. Ksenomorf naprawdę działa tam fajnie i do pewnego momentu bardzo jarały mnie te zabawy z nim. W dalszej części gry jednak ucierają się pewne schematy i magia troszkę pryska. Wrócić zatem nie wróciłem, ale wspominam ciepło.


    Silent Hill 2 — zarówno remake, jak i oryginał — jest grą palce lizać. Nie ma tutaj nawet sensu zatrzymywać się na dłużej.


    Pozwolę sobie też na małą polecajkę, mam tu na myśli wcześniejsze i — w mojej ocenie — niedocenione dziecko Bloober Team — The Medium. Rozgrywka polega głównie na chodzeniu, choć mamy tam też kilka ciekawych zagadek, no ale hej! Klimat naprawdę się broni, a właśnie to jest w horrorach jednym z elementów kluczowych.


    Ach, no i wyszedł już remake Fatal Frame II. Mamy bardzo przyjemny okres dla miłośników gatunku :)

    3
  • Kurczę, ja sobie postanowiłem, że nie kupię RE na premierę, choć to jedna z moich topowych serii od lat, a Leon należy do grona moich ulubionych postaci z całej branży. Nie gram już aż tak dużo w gry, a ostatnimi czasy wydałem naprawdę sporo pieniędzy na kolekcjonerskie buble, więc chciałem przyhamować. Widzę jednak gdzieś tam jakieś urywki i zaczynam żałować :v


    Sprawdziłem natomiast inny, bardzo wyczekiwany przeze mnie horrorek, mianowicie Fatal Frame II Remake. Mmm, jest przepięknie. Klimacik w czasie dwudziestu minut demka gęstszy od całego Silent Hill f. Będzie grane.

    2
  • @Nostar Dragon Age oferuje bliźniacze mechaniki, bo to seria tych samych twórców. Tylko w DA im dalej, tym gorzej to wypada. Jednak upływ lat i zmiana protagonistów na przestrzeni serii zabija to coś. Swoją drogą — czemu ogranie DA nie wchodzi w grę? Wszystkie gry z serii Dragon Age są na PS, sam głównie tam je ogrywałem.



    2
  • Znaczy, skończyłem już pierwsze przejście. Obejrzałem też pozostałe zakończenia. Może w przyszłości sam je ogarnę, ale na razie muszę odpocząć. Jeśli chodzi o klimat i fabułę, to tej grze w żadnym razie nie brakuje “silent hillowego” ciężaru i wszystkiego wokół. To jest jeden z niewielu przypadków, gdy uważam, iż gra lepiej by wypadła jako film albo najlepiej mini serial.

    2
  • @kenny2612 Cronos jest u mnie jedną z priorytetowych pozycji do nadrobienia :)


    A co do SH... Ogólnie — stety lub niestety — ja już znam zakończenie. Z jednej strony się cieszę, bo dokładnie wiem, czego się spodziewać, a gdybym nie wiedział i dostał to wyjaśnienie, to raczej bym się rozczarował. Ogólnie to ja mam podejrzenie graniczące z pewnością, iż ta gra początkowo wcale nie miała należeć do serii Silent Hill. Ktoś chyba po prostu zwietrzył lepszy hajs na znanej marce, bo łatwiej było wyjść z tym na rynek zachodni.

    0
  • Odpaliłem wreszcie Silent Hill f. Jestem fanem serii od wielu lat. Pierwsze materiały (głównie trailery) mnie niemal zachwyciły. Później jednak zacząłem niepokoić się kierunkiem, gdy pojawiły się fragmenty rozgrywki. Póki co nabiłem pięć godzin i mam tak ambiwalentne uczucia, że aż ciężko mi to opisać. Gameplay nie podoba mi się na praktycznie żadnej płaszczyźnie, ale klimat robi robotę. 

    1
  • Dziś planuję ruszyć Slay The Princess. Zrobię też obczajkę, jak ktoś bardziej ogarnięty w temacie wykorzystuje silnik Ren'Py, bo hobbistycznie zacząłem klepać na nim swoją gierkę 😅

    2
  • @kenny2612 Przeczytałeś cokolwiek z tego, co napisałem ja albo Konewko? Póki co ścianą jesteś Ty. Ignorujesz kompletnie każdą merytoryczną uwagę, odnosisz się do rzeczy, które nie padły, próbujesz odbijać piłeczkę, zarzucając komuś coś, co sam robisz, najpierw piszesz o opiniach “wielu ludzi”, a za chwilę mówisz, że interesuje Cię Twoja opinia, używasz pasywno-agresywnego tonu i ostatecznie lecisz ad personam. Litości.

    3
  • Jak wyżej, bo nie chciało przejść razem :v

    (Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)(Zaloguj się żeby zobaczyć zdjęcia)

    3
Do góry